Steven Universe – Kreskówka rozgrzewająca serduszko

Dorośli coraz śmielej mówią o tym, że oglądają kreskówki.
Motywy z Adventure Time weszły już wszędzie, od koszulek po Martensy. Myszka Miki, Disney i klocki Lego też przewijają się już wszędzie, nie tylko na zabawkach dla dzieci.

A ja wam opowiem o kreskówce mniej jeszcze znanej, która dla mnie osobiście jest wyjątkowa, mimo, że jest naprawdę świeżutka.

Osoba stojąca za tą magią.

 

Rebecca Sugar sketch

Rebecca Sugar długo współtworzyła świat Adventure Time. Jest odpowiedzialna za ogrom piosenek z tego serialu (np. „I’m Just Your Problem”, „Bacon Pancakes”, „Fry Song”, „Remember You”).
Stworzyła też storyboardy do moich ulubionych odcinków, np: What Was Missing, Incendium, I Remember You, Bad Little Boy, Simon & Marcy.

Jednak w Lipcu 2013 roku odcinkiem „Be More” zakończyła swoją przygodę z Porą na Przygodę, by w listopadzie tego roku wystartować z własnym projektem: kreskówką Steven Universe!

Steven Universe & Crystal Gems

Serial opowiada o małym, pulchniutkim chłopcu z burzą loczków i jego magicznych opiekunkach: spokojną i małomówną Garnet, martwiącą się, matkującą i zwiewną Pearl oraz głośną i beztroską Amethyst. Całą czwórką mieszkają w świątyni obok Beach City. Steven jest pod ich opieką by nauczyć się używać mocy kryształu który ma po swojej mamie. Jako pół człowiek – pół Crystal Gem, ma z tym pewne problemy. Nie zraża się jednak, jest zawsze optymistyczny i wesoły. Swoją nadzieją jest w stanie obdarować nie tylko swoje przyjaciółki ale też całe sąsiednie miasto.

SUszkice

Brzmi…. banalnie, co?

I tak też się zaczyna. Przez pierwsze kilka odcinków ciężko mi było się wkręcić. Później jednak poznajemy całe background story…
Dowiadujemy się o wojnie między Gemami, o tym co się stało z matką Stevena, o relacjach miedzy jego opiekunkami…
Nie wiem jak to się dzieje, ale nie oglądamy kolejnego odcinka by odkryć jakąś tajemnicę. Nie ma morderstwa czy innych zagadek.
To bardziej jak poznawanie osoby. Chcesz się dowiedzieć co im wszystkim w duszy gra.

skanowanie0003

Steven Universe uderza w nasze emocje zarówno poprzez historię jak i kreację postaci, ich charaktery, jak i przez kolorystykę oraz muzykę.

A skoro o muzyce mowa!

Cudownie skomponowany soundtrack (sporą jego część znajdziecie na tym kanale SoundCloud), wpadające w ucho piosenki, które w dużej mierze Rebecca skomponowała na swoim małym ukulele, to coś wspaniałego!
Ale nie tylko dzięki Rebecce piosenki z serialu są tak przyjemne. To też świetna robota osób podkładających głosy! Wśród aktorów mamy nagradzanego Zacha Callisona, Michaela’ę Dietz, Deedee Magno (którą można było zobaczyć i posłuchać na kilku trasach musicalu Wicked w roli Nessarosy), Estelle w roli Garnet, oraz gościnne perełki jak Nicki Minaj w roli Sugilite :D.

A więc, podsumowując! Czego się spodziewać biorąc się za Steven Universe?

Przyjemnej animacji to na pewno. W pięknej stylistyce, klimatycznej i… z pewnymi disco inspiracjami (jak spojrzeć np. na tła) :).
Postaci z którymi się zżyjemy. Ja od początku serialu wiedziałam, że Pearl to taka kreskówkowa Tami :).
Emocji. Nie strachu, niedowierzania i wgniatania w fotele ale takiego ciepła, wzruszeń, troski.
Nie wiem ile razy wczoraj (gdy nadrabiałam kreskówkowe zaległości) chciałam po prostu przytulić niektóre z postaci. Albo jak szeroko uśmiechałam się gdy Ruby wkońcu odnalazła Saphire. Czy jak powstrzymywałam się (nieudolnie) by się nie popłakać w niektórych momentach.

Nie jest to kreskówka dla wszystkich. Każdemu polecam jednak dać szansę i spróbować takich odcinków jak Mindful EducationThree Gems and a Baby, Greg the Babysitter, czy Gem Harvest.

Nie pamiętam kiedy serial zostawił we mnie takie uczucie.
Takiego przyjemnego ciepła.
Jak po kubku ulubionej herbaty, albo grzanego wina. Tylko na serduszku.

To co jeszcze lubię przy okazji Steven Universe to podglądać proces tworzenia na tumblrze Rebecci :).

Zdjęcia: screenshot z intro odcinków Steven Universe i szkice własne.

0